Więc pognałam na łowy:)
na pierwszy plan poszedł kwiat bzu czarnego:)ja cięłam Dziecioki torby trzymały i tak się nazbierało:)
Hanka wdział korale i zabrała się do roboty...
wytargałam słoje i butle...
i mamy soczek:)
i tyle tego wyszło, że zima nasza:)o ile do zimy sok dotrwa:)
także spiżara się wypełnia...
a ja sobie teraz odpoczywam:)













Dalej ten sok robicie ? ;)
OdpowiedzUsuńCzy już wypity ? ;)
robimy i pijemy, robimy i pojemy...bez końca:)
Usuń